Słowa mają ogromny wpływ na postawę dziecka i jego emocje, dlatego warto zwracać uwagę na to, co i w jaki sposób się mówi. Istnieje kilka zdań, których niezależnie od sytuacji powinno się unikać.

Czy na pewno zabrałeś…?

Nie ma nic bardziej denerwującego dla dziecka, niż rodzic upewniający się, że jego pociecha zabrała klucze, portfel czy telefon. Dziecko może odnieść wrażenie, że rodzic uważa je za nieodpowiedzialne i wiecznie zapominalskie.

Co ty sobie myślisz?!

To kolejne zdanie, które często rodzice wykrzykują, kiedy dziecko zrobi coś złego. Choć czasem trudno nie dać ponieść się emocjom, warto na chwilę opanować gniew i zamiast wykrzykiwać pytania, na które dziecko i tak nie ma jak odpowiedzieć, lepiej wytłumaczyć mu, co zrobiło źle, by taka sytuacja więcej się nie powtórzyła.

Bo tak

Podczas niejednej kłótni z dzieckiem rodzice stosują argument „bo tak” albo „bo ja tak mówię”. Takie tłumaczenie to dla dziecka żadna nauka i niczego mu nie uświadomi. Zamiast iść krótszą drogą, warto więc wytłumaczyć dziecku powód danej decyzji.

Jesteś najlepszy na świecie

Oczywiście, warto chwalić dziecko, natomiast nie powinno mu się na każdym kroku powtarzać, że jest we wszystkim najlepsze. Po jakimś czasie te słowa tracą na znaczeniu. Zdecydowanie lepsze będą bardziej przemyślane komplementy, które dziecko doceni, zamiast zacząć traktować jak stały element niemal każdej rozmowy

Jestem z Ciebie dumny

Choć może się wydawać, że nie ma nic złego w chwaleniu dziecka, to nie powinno ono odnieść wrażenia, że sprawianie, by rodzice byli z niego dumni, jest jednym z istotnych aspektów ich życia. Może to sprawić, że w przyszłości pojawi się w nim niezdrowa motywacja, by rezygnować z własnego szczęścia, byle tylko uszczęśliwić rodziców.

Rób, co chcesz

Takie słowa, szczególnie wypowiedziane w gniewie, niosą jasny przekaz – dziecko teoretycznie może zrobić, na co ma ochotę, a tak naprawdę powinno zastosować się do woli rodzica.

Powiem Ci, co sądzę…

Jeśli rodzic zaczyna jakiekolwiek zdanie takimi słowami, dziecko od razu wie, że nie może spodziewać się niczego dobrego. Automatycznie nastawia się na krytykę ze strony mamy czy taty.

Źle to robisz

Nie ma nic mniej motywującego, niż usłyszeć od rodzica, że robi się coś źle. Lepiej będzie delikatnie zwrócić dziecku uwagę i pozwolić mu na zaplanowanie, jak w przyszłości nie popełniać podobnych błędów.

Nie zmuszaj mnie, żebym zawrócił

Takie wywieranie presji na dziecku podczas kłótni w samochodzie również nie sprzyja budowaniu dobrej relacji. Zamiast pod wpływem emocji stosować groźby, lepiej opanować się i spróbować na spokojnie osiągnąć porozumienie.

Poddaję się

To kolejna rzecz, której żadne dziecko nie chciałoby usłyszeć. Przekaz jest jasny - “nie mam już do Ciebie siły”.

Merytoryczne wsparcie: Planer Familiowo - planer rodzinny

Skomentuj


Niedawno napisane