Ślubne podwiązki. Czyli coś niebieskiego…

Monday, 05. 23. 2011  –  Kategoria: Moda i uroda

Podwiązki ślubne. Czyli coś niebieskiego…

Każda Panna Młoda powinna pamiętać, aby w dniu ślubu mieć na sobie (bądź ze sobą) coś pożyczonego, coś nowego i starego, oraz coś niebieskiego. Drobiazgi owe mają ponoć moc “magiczną”, która zapewni młodej parze szczęśliwe życie małżeńskie.

Szczególną uwagę przywiązać trzeba do “rzeczy pożyczonej”. Musi ona koniecznie pochodzić od szczęśliwej mężatki, która pożyczając drobiazg podzieli się swą pomyślnością z Panną Młodą. Z kolei “coś niebieskiego” symbolizuje czystość i wierność stającej przed ołtarzem Młodej.

Najczęściej niebieska jest podwiązka, ale czy to jest konieczność? Nie. Podwiązka na pewno powinna komponować się z pończochami. Warto więc nie przesadzić z wzorzystością pończoch, aby najbardziej dekoracyjnym elementem damskiej nogi stałą się podwiązka. Takie połączenie będzie niezwykle zmysłowe i subtelne, co na pewno doceni przyszły małżonek.

Warto zainwestować w podwiązkę z dobrej firmy. Chińskie, tanie wyroby mimo, iż kuszą ceną to zostały zazwyczaj wykonane z materiałów słabego gatunku. Na początku mają tendencję do zbytniego odciskania się, wbijania w kobiecą nogę. Następnie po kilku nałożeniach zmieniają swój rozmiar i wtedy łatwo ześlizgują się z miejsca swego przeznaczenia.

Więc drogie panie musicie koniecznie udać się do dobrego sklepu z bielizną, bo nie ma sensu oszczędzać na weselnych dodatkach. Poza tym Panna Młoda powinna w swoim dniu być najpiękniejsza i na pewno zasługuje na bieliznę i dodatki dobrej jakości.

Comments are closed.


Niedawno napisane